czwartek, 17 marca 2016
KOFTY Z INDYKA
Kofty, a właściwie kofta to mięsne klopsiki, charakterystyczne m.in. dla krajów bałkańskich, Grecji, Indii oraz Turcji, w której spotkałam się z nimi kilka lat temu po raz pierwszy. Pamiętam, że przypominały w wyglądzie nasze polskie pulpety, jednak co je odróżniało to większa ilość ziół w ich składzie. W pamięci zapadły mi również cypryjskie kofty, których tajemniczym składnikiem była mięta. Jak za miętą nie przepadam, tak w kotlecikach mi kompletnie nie przeszkadzała, a nawet muszę przyznać, że dodawała tego czegoś, co sprawiało że się chce jeść więcej i więcej. Kofty tradycyjnie przyrządza się z jagnięciny, ugotowanego ryżu, cebuli i ziół, następnie całość się ugniata i formuje podłużne kotleciki w kształcie cygara. Ja przygotowałam je z indyka i nie dodawałam ryżu, a podałam z greckim dipem - tzatziki.
poniedziałek, 14 marca 2016
ZAWIJASKI CZOSNKOWE
W tym tygodniu w "Wypiekaniu na śniadania" nieco wytrawniej, bo zostały wybrane do przygotowania zawijaski czosnkowe autorstwa Iwony z bloga Najedzeni. Uwielbiam masło czosnkowe, jak i pieczywo czosnkowe, dlatego zawijasy również przypadły mi do gustu. Nie tylko mnie - prawie cała porcja została pochłonięta przez moją rodzinę w czasie śniadania! Piekłam je nieco dłużej niż w oryginale, bo 25 minut i wyszły wyjątkowo chrupkie. Nie jestem w stanie powiedzieć przez jaki czas takie pozostają bo jak mówiłam rozeszły się w oka mgnieniu :D
piątek, 11 marca 2016
ORIENTALNA SAŁATKA Z TAHINI
Czasami bywają dni gdy mam już dość monotonii, w tym tych samych potraw z tą samą "nieśmiertelną" sałatką grecką. Pojawia się na naszym stole odkąd pamiętam i mimo że ją uwielbiam czasem wolę zjeść coś innego. Dlatego też przygotowałam sałatkę w azjatyckich klimatach według przepisu Jamiego Oliver. Cała tajemnica smaku drzemie w dressingu, który jest przygotowany na bazie tahini. Reszta warzyw tak naprawdę jest typowo polskimi warzywami, często goszczącymi w mojej kuchni: marchewka, ogórek, rzodkiewka, kapusta. Sałatce nadaje uroku sposób podania-warzywa są pokrojone w paseczki, słupki bądź plastry. Taka kompozycja nadaje zupełnie nowego wyglądu sałatce.
poniedziałek, 7 marca 2016
SIMIT-TURECKI BAJGEL
Dzisiaj w nieco tureckich klimatach - simit, czyli odpowiednik naszego bajgla. Podeszłam do ich pieczenia po raz pierwszy, ale na pewno nie ostatni, bo wyszły przepyszne! Bardzo lubię obcować z obcą, zagraniczną kuchnią i poznawać nowe smaki. To pieczywo jednak nie jest mi obce, wielokrotnie kupowałam polskie bajgle i nieznacznie różniły się od tych przeze mnie upieczonych. Cały sekret simitów tkwi w potraktowaniu ich roztworem pekmezu (lub melasy). Są one w nim zanurzane, a następnie obtaczane w ziarnach sezamu. Za ich sprawą, skórka w trakcie pieczenia staje się naprawdę chrupiąca. Całego uroku dodaje im również fantazyjny splot, którego wskazówki wykonania znajdują się na tej stronie. Przepis bierze udział w marcowej odsłonie Piekarni Amber, do której oczywiście z chęcią dołączyłam.
MUFFINKI POMARAŃCZOWO-IMBIROWE Z RICOTTĄ
Muffinek nie piekłam już chyba z pół roku, dlatego gdy zobaczyłam że w tym tygodniu w ramach akcji Wypiekanie na śniadanie mają być właśnie muffinki stwierdziłam, że koniecznie muszę wypróbować przepis i wrócić do pieczenia babeczek. Wypieki wyszły rewelacyjnie, miękkie, lekko wilgotne i niezwykle puszyste za sprawą ricotty w środku. Powiem wam, że jest to jeden z moich ulubionych rodzajów sera. Uwielbiam go właśnie ze względu na tą delikatność i lekką słoność. Dlatego też dodałam go nieco więcej niż w oryginalnym przepisie, znajdującym się na blogu Miłość w brzuchu mam. Zrezygnowałam również ze skórki pomarańczowej, za którą nie wszyscy domownicy przepadają. Przepis sprawdzony i dodany do listy ulubionych :)
czwartek, 3 marca 2016
ORZECHOWO-ZIOŁOWY DORSZ
Powoli nadchodzi... piąteczek! A to oznacza tylko jedno w moim domu-ryba na obiad. W zeszłym tygodniu przygotowałam dorsza z orzechowo-ziołową posypką. Ryba została zapieczona w piekarniku dzięki czemu "kruszonka" stała się naprawdę chrupka, a z orzechów zostało wydobyte wszystko co najlepsze. Dorsza jadłam przygotowanego na wiele sposobów, ale pierwszy raz w takiej postaci i otwarcie przyznaje, że wyjątkowo przypadł mi do gustu. Nie lubię gdy ryba jest rozmiękczona i nasiąknięta sosem, dlatego zrezygnowałam z podlania jej winem, który występuje w przepisie na którym się wzorowałam. Wam pozostawiam wolną rękę, ale gorąco zachęcam do wypróbowania tej wersji w takiej postaci-jeśli nie przepadacie za dorszem może ją zastąpić inną biała rybą.
sobota, 27 lutego 2016
AMERYKAŃSKIE PANKEJKI
Pankejki jadłam 2 razy w życiu-za każdym razem "na mieście", w knajpce, specjalizującej się w przygotowaniu tych naleśników. Powiem szczerze, że nie zasmakowały mi szczególnie. Do niedawna sądziłam, że po prostu nie lubię takich grubych placków, a w mój gust bardziej trafiają cieniutkie crepes. Co mnie więc podkusiło, by je przygotować? Moja przyjaciółka, która od jakiegoś czasu dzień w dzień je na śniadanie pankejki. Od dziecka uwielbiała naleśniki, więc mnie to nie dziwi, ale muszę przyznać że sama nabrałam ochoty na takie śniadanko. Nie uważam się za ekspertkę w dziedzinie naleśników, pankejków, dlatego wolałam zaufać czyjemuś sprawdzonemu przepisowi, niż sama eksperymentować w kuchni. Tak też natknęłam się na fantastyczny przepis z bloga The food time. Piszę fantastyczny bo go przetestowałam, lekko zmodyfikowałam i się w nich zakochałam. Moje zdanie na temat tych placków zmieniło się o 180 stopni i to w pozytywną stronę! Wszystkich miłośników słodkich śniadań serdecznie zachęcam do wypróbowania przepisu, bo placuszki są urzekające!
Subskrybuj:
Posty (Atom)





